Na siłowni

Choćbyś był zdrów jak ryba, wcześniej czy później złapiesz jakąś infekcję. Choć ludzie, którzy regularnie uprawiają sport cieszą się ogólnie lepszym zdrowiem, niż przeciętni zjadacze chleba, także są narażeni na infekcje układu oddechowego i skóry. Dzieje się tak dlatego, że większość infekcji bakteryjnych, wirusowych , czy grzybiczych występuje poprzez kontakt z zakażonym przedmiotem. W siłowniach i salach gimnastycznych z tego samego sprzętu korzystają codziennie dziesiątki ludzi, a jeśli któryś z nich jest zainfekowany, przekazuje zarazki swoim następcom.

Jeśli już nabawisz się infekcji, kontynuacja ćwiczeń będzie zależała od Twojego samopoczucia. Nic złego się nie stanie, jeśli wycofamy się na tydzień. Może wyjdzie nam to na zdrowie, o ile zapewnimy sobie dość odpoczynku w tym czasie. Potem, gdy poczujesz się lepiej, będziesz mógł ponownie rozpocząć trening ze świeżością i entuzjazmem.

Kumpel jest ważny
Jest takie szwedzkie przysłowie: „Podziel się smutkiem, będzie o połowę mniejszy, podziel się radością, a pomnożysz ją dwukrotnie”. Partner do treningów to nie tylko ktoś, kto liczy powtórzenia, pomaga zmieniać ciężary i asekuruje. Powinien być lojalnym przyjacielem i oddanym, pełnym poświęcenia powiernikiem. Bo niczego nam tak nie potrzeba w ciężkich chwilach, jak towarzystwa i przekonania, że możemy liczyć na pomoc w wyczerpujących ćwiczeniach. Wystarczy parę słów, a ból będzie mniejszy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Siłownia, Zdrowie i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.