Napinanie mięśni bez obciążenia

Czy napinanie mięśni w ciągu dnia jest coś warte? Siedząc w pracy za biurkiem zdarza mi się napinać biceps, triceps, grzbiet czy czworogłowe. Robię to podświadomie. Mięśnie wydają się być napompowane a bicepsy mogę napinać do bólu. Czy mięśnie mogą mi od tego urosnąć?

Dobrowolne skurcze i napinanie mięśni może lepiej ukształtować mięśnie lub nadać im bardziej wyraziste kontury. Wątpię jednak, czy jest to w stanie zwiększyć jakąkolwiek grupę. Jest to czynność wartościowa dla tych, którzy chcą nadać pewnym segmentom mięśni odpowiednią definicję lub nauczyć się je mocno napinać. Napinanie mięśni może pozwolić bicepsowi bardziej się uwypuklić, wybrzuszyć triceps, nadać mięśniom brzucha ostrzejszy wygląd lub mięśniom nóg lepszą rzeźbę. Ale nie da się tego osiągnąć w ciągu kilku sesji. Takie efekty wymagają wytrwałego treningu i napinania mięśni aż do momentu, gdy będą boleć z powodu spalania kwasu mlekowego.
Chodzi o to, by całkowicie i bardzo mocno napiąć mięśnie. Potem należy przez kilka sekund utrzymywać napięcie w mięśniu. Potem trzeba go rozluźnić i kilkakrotnie szybko powtarzać te czynności tak, by mięsień jak najszybciej napinał się i rozluźniał. Wykonuj to ćwiczenie przez 5 do 10 minut dziennie. Jednak zbyt częste wykonywanie tego typu ruchów ma negatywny wpływ na nerwy dlatego należy unikać nadmiernego powtarzania tego ćwiczenia

Ten wpis został opublikowany w kategorii Trening, Zdrowie i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.